Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć trochę o tym, jaka była i dalej jest moja historia z make-up'em.
Ogólnie modą interesuję się od dawien dawna :D Bardzo mnie to interesuje (jeżeli czytaliście mój post "Parę faktów o mnie" to już pewnie wiecie, że w przyszłości chciałabym zostać modelką :)). Kiedy poszłam do 5 klasy postanowiłam sobie: "Czemu nie? Może też zaryzykuję i zacznę się malować. Pewnie nikt tego nie zauważy, a ja będę się czuła lepiej we własnej skórze". Taki był mój tok myślenia. Na początku podbierałam tusz do rzęs mojej siostrze. Chowałam go za perfumami w łazience. Kiedy ona odkryła, że jej go podbieram zabrała go. Niedługo potem dowiedzieli się o tym moi rodzice. Mama powiedziała, że mogę się malować, tylko nie mogę mieć rozmazanego tuszu, ponieważ to będzie okropnie wyglądać! To mnie jeszcze bardziej zmotywowało do tego, aby się malować. Natomiast mój tata był zupełnym przeciwieństwem mamy. Powiedział, że nie mogę się malować. Ja nic sobie z tego nie robiłam, i dalej się malowałam. Potem kupowałam sobie tusze do rzęs sama, aby nie podkradać już mojej siostrze. Z dnia na dzień zaczęłam dobierać coraz więcej kosmetyków: tusz do rzęs, lekka kredka do oczu, róż, podkład... Mi to nie przeszkadzało. Nawet mi to odpowiadało, bo czułam się lepiej. Niestety nie wszyscy to akceptowali. Pewna dziewczyna z szóstej klasy też chciała się malować... Więc pomalowała się tuszem do rzęs, ale z różem KOMPLETNIE PRZESADZIŁA!!! Wyglądała w nim jak upiorna lalka Barbie na Halloween! Pewna nauczycielka zwróciła więc jej uwagę. Dziewczyna wygadała, że ja też się maluje. Powiedziała to mojej WYCHOWAWCZYNI!!! Ale, że ona mnie lubi nic mi nie powiedziała. Z tego powodu cieszyła się ona, że nie ma jakiś głupich wymysłów swoich uczennic na głowie, a ja cieszyłam się jeszcze bardziej z tego powodu, że mogę się dalej malować. Pewnego dnia przeczytałam w Internecie, że makijaż u młodych dziewczyn może wywołać trądzik, który trudno jest usunąć. Postanowiłam więc, że na próbny okres czasu przestanę się malować i zobaczę, czy to na serio prawda. Teraz maluję się tylko na jakieś ważne okazje typu urodziny i tym podobne ;)
Mam nadzieję, że ta "opowieść" Wam się spodobała :D Jeżeli chcecie się dowiedzieć o mnie trochę więcej pytajcie na asku ---> http://ask.fm/BeautyfulFuture Chętnie odpowiem na wszystkie pytania :)
A teraz do jutra!!! :***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz